Difficulty: Novice. Am Cztery mile za Warszaw膮Wyda艂Dmem ja siostr臋 zAma m膮偶,Wyda艂Dmem j膮 za HendrAmykaNajwi臋kszEego roz - bAm贸jnika. W wiecz贸r wyjdzie, rano przyjdzie, Zawsze z sDmob膮 co艣 przyniAmesieRaz jej przDmyni贸s艂 damsk膮 rAm膮czk臋,A na rE膮czce tej - obrAm膮czk臋. Czetry mile za Warszaw膮 h D. Wyda艂 ojciec c贸rk臋 za m膮偶 A h. Wysz艂a ona za Henryka. Za wielkiego rozb贸jnika. On po g贸rach, on po lasach. Ona sama w tych sza艂asach. Raz jej przyni贸s艂 chustk臋 bia艂膮. Ca艂膮 we krwi umazan膮. 呕onko, 偶onko wypierz mi j膮. Wyda艂 ojciec c贸rk臋 za m膮偶 Wyda艂 ojciec c贸rk臋 za m膮偶 Hanka wysz艂a za Henryka Hanka wysz艂a za Henryka Za wielkiego rozb贸jnika Za wielkiego rozb贸jnika On po g贸rach i po lasach On po g贸rach i po lasach Ona sama w tych sza艂asach Ona sama w tych sza艂asach Raz jej przyni贸s艂 chustk臋 bia艂膮 Raz jej przyni贸s艂 chustk臋 bia艂膮 Ca艂膮 we krwi umazan膮 cztery mile za warszaw膮 wyda艂 ojciec c贸rk臋 za m膮偶 p艂acz膮c sprzeda艂 jej urod臋 by ratowa膰 dom przed g艂odem by ratowa膰 dom przed g艂odem stary dom i stare suknie z roku na rok coraz smutniej z roku na rok To ju偶 pewne, 偶e skazany za cztery zab贸jstwa Mariusz B. reszt臋 偶ycia sp臋dzi w wi臋zieniu. M臋偶czyzna w ci膮gu niespe艂na dw贸ch lat zabi艂 kolejno: m臋偶a swojej kochanki, c贸rk臋 pary Cztery mile za Warszaw膮. wyda艂em ja siostr臋 za m膮偶, wyda艂em j膮 za Henryka, najwi臋kszego rozb贸jnika. Wiecz贸r wyjdzie, rano przyjdzie, zawsze z sob膮 co艣 przyniesie, raz jej przyni贸s艂 damsk膮 r膮czk臋, a na r膮czce tej obr膮czk臋. Innym razem dla humoru. z艂oty order z radc膮 dworu, dobry m膮偶 by艂, ka偶dy przyzna, co dzie艅 per艂y Cztery mile za Warszaw膮 wyda艂 ojciec c贸rk臋 za m膮偶. Ona wysz艂a za Henryka, za wielkiego rozb贸jnika. On po g贸rach, on po lasach, ona sama w tych sza艂asach. Raz jej przyni贸s艂 chust臋 bia艂膮, ca艂膮 we krwi umazan膮. 呕onko, 偶onko wypierz mi j膮 i na s艂o艅cu wysusz mi j膮. 呕ona pra艂a i p艂aka艂a, bo po chu艣cie poznawa艂a. aW3pJjS.

cztery mile za warszaw膮 wyda艂 ojciec c贸rk臋 za m膮偶